O wszystkim i o niczym czyli o tym co nas otacza.

Wpisy z tagiem: katalogi

wtorek, 06 grudnia 2011
Czy katalogujesz kobiety?

 

Czy katalogujesz kobiety?

Nie wiem jak wy - ale ja tak i to bardzo.

I nie rozumiem jak można tego nie robić bardziej szczegółowo niż brzydka/ładna.
Może i to nie grzeczne no ale kogo to obchodzi ? Trzeba patrzeć na to co się chce a nie cały czas spoglądać na to czego życzą sobie inni lub co wypada bądź nie.

Kobiety trzeba katalogować w moim wypadku są dwie listy ogólna i szczegółowa.

Ogólna wygląda tak:

kochanka, żona, przyjaciółka, i reszta plebsu.

Lecz ta ogólna rozbija się na długą listę szczegółową.
W skład kochanki wchodzą :

-wszystkie ładne
-miłe
-spontaniczne
-chwilowa miłość
-mające denerwujące wady (dlatego nie awansuje na poziom "żona")
-rozmowne
-modne
-zadbane



Żona:
Tutaj wchodzi wszystko co wymieniłem wyżej tylko w jednej zmianie - nie denerwują Cie bardzo wady a nawet starasz się je kochać razem z nią bo skoro ma być żona do końca to musisz z tym żyć - bo wyobraź sobie że po kilku latach gdy wstajesz rano - spoglądasz na 'ukochaną' i samoistnie aktywujesz tryb 'dżihad żona"  ... I dupa.

Tak nie może być - trzeba wybrać tak by do końca życia patrzeć na nią z tym samym entuzjazmem co na początku.

Spoglądając też na kobietę od razu musi być taka myśl ooooo to może być matka moich dzieci - taka żona bez tego od razu ląduje w kategorii kochanki.



Przyjaciółka :
-ładna lecz nie super ładna
-mądra
-obiektywna
-krytyczna

-rozmowna
-otwarta

Hmm..Dlaczego ładna ? A no bo jakoś nie potrafię wyobrazić sobie że mam brzydką przyjaciółkę brzydkie wkładamy do pieca.

lecz ta kategoria łączy w sobie jeszcze jeden poziom albo dwa

czyli koleżanki

ona po prostu rodzą się same - z życia lecz też staram się omijać te brzydkie szerokim łukiem.

No i nadszedł ten nieszczęsny plebs.

W reszte plebsu wchodzi wszystko co jest puste, brzydkie, ułomne, buldożery, czołgi, hipokrytki, babochłopy, śmierdzące, brudne, ułomne no i wszystko co się rusza i na ich widok bierze mnie takie obrzydzenie że nawet zerdzewiałym drutem bym ich nie dotknał.