O wszystkim i o niczym czyli o tym co nas otacza.

Wpisy z tagiem: prostytucja

wtorek, 01 listopada 2011
Seks

 

Seks.

Co znaczy w dzisiejszym świecie? W świecie gdzie spotykamy go na każdym kroku.
Czy dalej jest dla nas czymś więcej niż tylko zwykłym odczuciem fizycznym ?

Żyjemy w świecie gdzie spotykamy go dosłownie wszędzie - w sklepach, reklamach, książkach, gazetach , filmach, teatrze, w sypialni matki i ojca oraz w pamiętniku twojej byłej.

Dziś już ojciec nie musi przeprowadzać rozmowy z synem a matka z córką na temat seksu bo wiedzą że tylko by się ośmieszyli i nie powiedzieli by nic innego niż że dzieci przynosi bocian.

Seks stracił na wartości. Nie jest juz zaskoczeniem ani czymś zagadkowym. Wiemy o nim wszystko - co moim zdaniem jest krzywdą dla dzieci. Wkraczają w trochę doroślejszy etap swojego życia i zamiast odkrywać wszystko powoli  czerpiąc z tego radość mają już wszystko oklepane - od razu wiedzą gdzie wsadzić - gdzie liznąć i gdzie pomacać.  Kiedyś by to tego dojść musiała być porada ojca bądź starszego brata - krewnego czy kogo tam sobie chciałeś, np. tak :

 

 

 

 Teraz dzieciak dorwie się do świerszczyków - Internetu - wyszuka Kamasutrę i 'kozak' do tego sklepie co ma sklepać ręka boli ale jest mu dobrze - odczuł co odczuć ma i szczęśliwy.

A ja się pytam gdzie w tym wszystkim uczucia? Dlaczego seks stał się oczywistością - niczym nadzwyczajnym? Śmiało mogę powiedzieć że stał się taki przez przesyt - w mediach pokazywany jest w takim natłoku -można rzec że stał się przez to przereklamowany. Bo seks jest przereklamowany lecz pod jednym warunkiem - wtedy kiedy nie towarzyszą temu uczucia. Seks bez uczuć jest jak Hot Dog bez parówki. Nic wart. Jest przyjemny to zapewne  lecz - czy potrzebny?  Potrzebny nie, ale czy większość z nas w szczególności facetów odmówi gdy dostanie go od tak za darmo ? Myślę że pozwolimy działać naszym hormonom  i nie odmówimy. Nie mówię o wszystkich ale o większości - nie uwzględniam w to osób z kimś związanych - chodź i w tej grupie niejeden taki by się znalazł.

To nazywam "prostytucją uczuć".