
Czy katalogujesz kobiety?
Nie wiem jak wy - ale ja tak i to bardzo.
I nie rozumiem jak można tego nie robić bardziej szczegółowo niż brzydka/ładna.
Może i to nie grzeczne no ale kogo to obchodzi ? Trzeba patrzeć na to co się chce a nie cały czas spoglądać na to czego życzą sobie inni lub co wypada bądź nie.
Kobiety trzeba katalogować w moim wypadku są dwie listy ogólna i szczegółowa.
Ogólna wygląda tak:
kochanka, żona, przyjaciółka, i reszta plebsu.
Lecz ta ogólna rozbija się na długą listę szczegółową.
W skład kochanki wchodzą :
-wszystkie ładne
-miłe
-spontaniczne
-chwilowa miłość
-mające denerwujące wady (dlatego nie awansuje na poziom "żona")
-rozmowne
-modne
-zadbane
Żona:
Tutaj wchodzi wszystko co wymieniłem wyżej tylko w jednej zmianie - nie denerwują Cie bardzo wady a nawet starasz się je kochać razem z nią bo skoro ma być żona do końca to musisz z tym żyć - bo wyobraź sobie że po kilku latach gdy wstajesz rano - spoglądasz na 'ukochaną' i samoistnie aktywujesz tryb 'dżihad żona" ... I dupa.
Tak nie może być - trzeba wybrać tak by do końca życia patrzeć na nią z tym samym entuzjazmem co na początku.
Spoglądając też na kobietę od razu musi być taka myśl ooooo to może być matka moich dzieci - taka żona bez tego od razu ląduje w kategorii kochanki.
Przyjaciółka :
-ładna lecz nie super ładna
-mądra
-obiektywna
-krytyczna
-rozmowna
-otwarta
Hmm..Dlaczego ładna ? A no bo jakoś nie potrafię wyobrazić sobie że mam brzydką przyjaciółkę brzydkie wkładamy do pieca.
lecz ta kategoria łączy w sobie jeszcze jeden poziom albo dwa
czyli koleżanki
ona po prostu rodzą się same - z życia lecz też staram się omijać te brzydkie szerokim łukiem.
No i nadszedł ten nieszczęsny plebs.
W reszte plebsu wchodzi wszystko co jest puste, brzydkie, ułomne, buldożery, czołgi, hipokrytki, babochłopy, śmierdzące, brudne, ułomne no i wszystko co się rusza i na ich widok bierze mnie takie obrzydzenie że nawet zerdzewiałym drutem bym ich nie dotknał.