O wszystkim i o niczym czyli o tym co nas otacza.

Wpisy z tagiem: życie

piątek, 10 lutego 2012
Ziemia




Postanowiłem znowu tutaj napisać.

Krótko - jednak że świat należy do ludzi z wyobraźnią - reszta chowa się pod stołem.


Ziemia mówi o nas "moje dzieci"

A jej dzieci mówią "piękne gówno"

 

Możliwe że to dobre stwierdzenie - jednak ja myślę że jeśli by oddzielić te dwa słowa od siebie - lecz nie odczepiać od autora jednak popatrzeć na nie osobno.

"piękne" - "gówno"
Wychodzi w ogóle inne znaczenie.

Pomyślcie o tym - bo jak tak ja o tym myślę to widzę w tym piękny równoważnik ludzkich uczuć do świata.



Tagi: życie
12:02, firzbakk
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 grudnia 2011
Czy katalogujesz kobiety?

 

Czy katalogujesz kobiety?

Nie wiem jak wy - ale ja tak i to bardzo.

I nie rozumiem jak można tego nie robić bardziej szczegółowo niż brzydka/ładna.
Może i to nie grzeczne no ale kogo to obchodzi ? Trzeba patrzeć na to co się chce a nie cały czas spoglądać na to czego życzą sobie inni lub co wypada bądź nie.

Kobiety trzeba katalogować w moim wypadku są dwie listy ogólna i szczegółowa.

Ogólna wygląda tak:

kochanka, żona, przyjaciółka, i reszta plebsu.

Lecz ta ogólna rozbija się na długą listę szczegółową.
W skład kochanki wchodzą :

-wszystkie ładne
-miłe
-spontaniczne
-chwilowa miłość
-mające denerwujące wady (dlatego nie awansuje na poziom "żona")
-rozmowne
-modne
-zadbane



Żona:
Tutaj wchodzi wszystko co wymieniłem wyżej tylko w jednej zmianie - nie denerwują Cie bardzo wady a nawet starasz się je kochać razem z nią bo skoro ma być żona do końca to musisz z tym żyć - bo wyobraź sobie że po kilku latach gdy wstajesz rano - spoglądasz na 'ukochaną' i samoistnie aktywujesz tryb 'dżihad żona"  ... I dupa.

Tak nie może być - trzeba wybrać tak by do końca życia patrzeć na nią z tym samym entuzjazmem co na początku.

Spoglądając też na kobietę od razu musi być taka myśl ooooo to może być matka moich dzieci - taka żona bez tego od razu ląduje w kategorii kochanki.



Przyjaciółka :
-ładna lecz nie super ładna
-mądra
-obiektywna
-krytyczna

-rozmowna
-otwarta

Hmm..Dlaczego ładna ? A no bo jakoś nie potrafię wyobrazić sobie że mam brzydką przyjaciółkę brzydkie wkładamy do pieca.

lecz ta kategoria łączy w sobie jeszcze jeden poziom albo dwa

czyli koleżanki

ona po prostu rodzą się same - z życia lecz też staram się omijać te brzydkie szerokim łukiem.

No i nadszedł ten nieszczęsny plebs.

W reszte plebsu wchodzi wszystko co jest puste, brzydkie, ułomne, buldożery, czołgi, hipokrytki, babochłopy, śmierdzące, brudne, ułomne no i wszystko co się rusza i na ich widok bierze mnie takie obrzydzenie że nawet zerdzewiałym drutem bym ich nie dotknał.



poniedziałek, 28 listopada 2011
Wartości znikają.

Dlaczego nie doceniamy sami siebie ?

Poczucie własnych wartości znika.

Znika do tego stopnia że ludzie są w stanie poddać się okropnemu bólowi niż być tym kim jesteśmy.

Poddajemy sie operacją plastycznym, ale to zrozumiem.

Nie zrozumiem jednak operacji powiększającej wzrost tylko o 3/4cm.
Zadając sobie straszny ból, płacić ogromne pieniądze i leżeć w tym bólu przez kilka miesięcy bez ruchu.

Tylko po to by odrobinę podnieść swoje własne ja? Ludzie zapominają o swoich talentach, zdolnościach. Zapominamy o tym że jesteśmy ludźmi.

A mało tego - warto pomyśleć czy tacy ludzie są uczciwi w stosunku do osób które cierpią nie z własnej woli tylko z przeciwności losu. Nie jeden człowiek marzy o pozbyciu się bólu - a ktos obok niego sam decyduje się na taki los.  Czy to jest mądre ? Czy nauka nie stała się naszym własnym przekleństwem ?

Moim zdaniem nauka czasem zapomina jaka jest jej cała idea.
Nauka strasznie poszła do przodu jednak czy jest ona dostępna dla każdego? Nie. Większość społeczeństwa może sobie o nowej technologii pomarzyć. Nauka(nowa) podobno jest dla ludzi - lecz dziś stała się tylko dla elity.



poniedziałek, 14 listopada 2011
Życie.Cel.Ryzyko.

 

Dlaczego wciąż to tak znieważam? Że to co mam pod ręką - wszystko przepada.
I idę tam gdzie wszytko mam wręcz niewidzialne. A potem się dziwie że zostaje z  niczym. Lecz to właśnie niewidzialne czy jak kto woli nieosiągalne jest najlepsze bo wyznacza cel. A bez celu? Jest się bardziej nikim niż kimś. Bo po co żyć jeśli nie ma się celu? Nic nie zaryzykujesz - o nic nie zawalczysz.

Po co być widmem? Skoro możesz być człowiekiem. Wole być człowiekiem byle jakim i robić głupie rzeczy - które są wbrew logice lecz z woli serca niż nic nie robić i mieć życie bez życia.

Można się z tego śmiać. Ale zastanów się sam. Jak wygląda twoje życie kiedy jest kierowane tylko monotonią ?
To samo tyczy się w szukaniu partnera. Nigdy się nie dowiesz co o tobie myśli lub co by było bo gdybanie zostaw za sobą - tylko zaryzykuj ! Jeśli nie zaryzykujesz - nie wyznaczysz sobie żadnego celu - szansa minie - życie potoczy się dalej a ty zostaniesz sam czy sama tylko z własnym wspomnieniem  nadziei, że ktoś sam Cię zauważy. A jeśli ma to samo co ty? Co wtedy? porzucisz to i pozwolisz by myśl została tylko myślą? By potem do końca życia żałować tej decyzji? Co dzień budzić się u boku nie tej osoby? Wiem, że nie zawsze ma się to czego się chce. Lecz mamy wolną wole i możliwość wyboru. Podejmiesz ryzyko i zawalczysz albo zostajesz ofiara losu i śledziem(nie wiem dlaczego śledziem-tak po prostu). Zawsze można podjąć walkę, zaryzykować. Żyć!

Zastanówmy się ile razy chciałeś coś zrobić lecz się bałeś. A teraz ile z tego żałujesz bo nie podjąłeś ryzyka ? No właśnie.

Dlatego odstaw czasem rozum i kieruj się sercem. Nie wybiegaj tylko na ulice i nie rób tam dżihadu - chodzi mi o dobre rzeczy. Pamiętaj że niektóre sytuacje mogą być tylko raz w życiu. Potem przepadają - na zawsze.



"Nie poddawajcie się walczcie"
Magik


I nie skupiajcie myśli tylko na tym przykładzie. To odnosi się do wszystkiego. Do każdego aspektu życia. Nie bój się podejmować ryzyka. Nie bój się stawiać sobie celów - młodość minie bardzo szybko a na starość zazwyczaj zostają tylko wspomnienia lecz i wtedy nie ograniczaj się do siedzenia w fotelu. Ale żyj ile masz sił ! Bo właśnie życie jest dla nas największym darem - musimy tylko nauczyć się dobrze z niego korzystać.



wtorek, 08 listopada 2011
Życzliwość.Kobiety.Faceci.Umierają.

 

 

Życzliwość.Kobiety.Faceci.Umierają.


Miłe i małe gesty cieszą. Ale też umierają.

 

W dzisiejszym świecie coraz trudniej spotkać odrobinę życzliwości od innych ludzi. W szczególności widać to w dużych miastach, lecz widzimy to gołym okiem dosłownie wszędzie. Piesi o głupie  przejście przez ulice muszą się prosić bo kierowca nie widzi sensu się zatrzymać - w szczególności w zimę - bo po co? Jak czeka to niech sobie czeka - nic mu się nie stanie. A niech Ci auto ukradną buraku.

Życzliwość umiera.
Coraz mniej prawdziwych facetów którzy kobietą otwierają drzwi i puszczają przodem a nawet jeśli tacy są to spora ilość robi to z miną " szybciej suko". Mężczyźni umierają - są pod wyginięciem.
Ale niech kobiety się nie cieszą-tylko płaczą. W waszym gatunku tez już niestety coraz mniej kobiecości - coraz mniej widzi sie prawdziwych kobiet. Co gorsze nawet pod względem charakteru - również umierają. Wygląd zrozumiem - matki nie zabijesz ale możesz zabić siebie - ale charakter się nabywa. Uznaje zasadę: Głupim się nie rodzisz - głupim się stajesz. Ale ok - jesteś brzydka kobiety w tobie nic - to chociaż ubierz się sensownie bym nie niszczył sobie dnia do końca gdy Cię zobaczę. Pomyśl o innych - nie żyjesz sama na tym świecie - a i wyobraź sobie że znaczna cześć nie jest niewidoma. Widzimy - niestety czasem na nasze nieszczęście. Chce od razu sprostować że to tyczy też facetów skupiłem się na płci żeńskiej ale was gnojki też to tyczy .

Co jeszcze do otwierania i przepuszczania kobiet - wy kobiety też czasem zachowujecie się jak trole.
Jak napisałem - małe gesty cieszą - więc odpowiedz zasrane dziękuję albo chociaż walnij uśmieszek - nie bądź trolem !


 Dziś już mamy spory problem z życzliwością, kobietami i facetami.

A co będzie za kilkadziesiąt lat ? Na świecie same trole, bufony i ofiary losu. A no i plebs.

To straszne.
To jest jak najgorszy horror...



wtorek, 01 listopada 2011
Seks

 

Seks.

Co znaczy w dzisiejszym świecie? W świecie gdzie spotykamy go na każdym kroku.
Czy dalej jest dla nas czymś więcej niż tylko zwykłym odczuciem fizycznym ?

Żyjemy w świecie gdzie spotykamy go dosłownie wszędzie - w sklepach, reklamach, książkach, gazetach , filmach, teatrze, w sypialni matki i ojca oraz w pamiętniku twojej byłej.

Dziś już ojciec nie musi przeprowadzać rozmowy z synem a matka z córką na temat seksu bo wiedzą że tylko by się ośmieszyli i nie powiedzieli by nic innego niż że dzieci przynosi bocian.

Seks stracił na wartości. Nie jest juz zaskoczeniem ani czymś zagadkowym. Wiemy o nim wszystko - co moim zdaniem jest krzywdą dla dzieci. Wkraczają w trochę doroślejszy etap swojego życia i zamiast odkrywać wszystko powoli  czerpiąc z tego radość mają już wszystko oklepane - od razu wiedzą gdzie wsadzić - gdzie liznąć i gdzie pomacać.  Kiedyś by to tego dojść musiała być porada ojca bądź starszego brata - krewnego czy kogo tam sobie chciałeś, np. tak :

 

 

 

 Teraz dzieciak dorwie się do świerszczyków - Internetu - wyszuka Kamasutrę i 'kozak' do tego sklepie co ma sklepać ręka boli ale jest mu dobrze - odczuł co odczuć ma i szczęśliwy.

A ja się pytam gdzie w tym wszystkim uczucia? Dlaczego seks stał się oczywistością - niczym nadzwyczajnym? Śmiało mogę powiedzieć że stał się taki przez przesyt - w mediach pokazywany jest w takim natłoku -można rzec że stał się przez to przereklamowany. Bo seks jest przereklamowany lecz pod jednym warunkiem - wtedy kiedy nie towarzyszą temu uczucia. Seks bez uczuć jest jak Hot Dog bez parówki. Nic wart. Jest przyjemny to zapewne  lecz - czy potrzebny?  Potrzebny nie, ale czy większość z nas w szczególności facetów odmówi gdy dostanie go od tak za darmo ? Myślę że pozwolimy działać naszym hormonom  i nie odmówimy. Nie mówię o wszystkich ale o większości - nie uwzględniam w to osób z kimś związanych - chodź i w tej grupie niejeden taki by się znalazł.

To nazywam "prostytucją uczuć".

 

 



wtorek, 25 października 2011
To co istotne.

 

To co istotne...

Zastanawialiście się kiedyś co jest istotne? Lub po czym rozpoznać co jest istotne?
Istotne jest to co nas napełnia, to co daje nam spełnienie i radość w robieniu czy dążeniu do czegoś.
Dla każdego z nas istotne zazwyczaj są inne rzeczy lecz zdarzają się takie które łączą nas wszystkich w szczególności jedno - istotne jest dla nas poczucie bezpieczeństwa i każdy będzie robił tak by być bezpiecznym. Reszta tak na prawdę jest zależna od osobowości danego człowieka.

Wracając do rzeczy istotnych - zauważyliście że gdy to co jest dla nas istotne ucieka stajemy się niespokojni - nerwowi i spada nam nasze samopoczucie ? Lubimy jak to co ma dla nas wartość jest przy nas lub to do czego dążymy jest coraz bliżej nas. Boimy się to stracić - boimy się że jak to stracimy to - to już może nie wrócić i przepaść i zostać tylko wspomnieniem.

Czasem bywa tak że gdy gubimy się  i tracimy poprawną drogę - wymuszamy wtedy inną - niby lepsza lecz nie do końca - jest to po prostu brak sił  na daną sytuacje - wolimy udawać przed samym sobą że wszystko jest ok po czym sami zapominamy o tym co było dla nas istotne i stawiamy to na półkę z rzeczami nie istotnymi by dopiero po uświadomieniu sobie własnej porażki przypomnieć sobie o tym co było dla nas istotne i wartościowe a następnie dobić się tym że prawdopodobnie już nigdy nie osiągalne - oczywiście - nie ma rzeczy nie osiągalnych lecz otwarte drzwi na osiągnięcie niektórych rzeczy bywają tylko raz - raz za mało i dla niektórych aż raz za dużo.

To co istotne to zazwyczaj jest to co dalekie przez co zapominamy o tym co jest nam bliskie - a przez to możemy nie osiągnąć tego co jest nam dalekie a zarazem to co istotne.

Wiemy że historia nie pamięta jednostek ale jednostki tworzą całość - z tym co istotne jest tak samo - to co dalekie jest ważne lecz bez tego co bliskie i małe nie stworzymy i nie osiągniemy tego co dalekie a za tym idzie to ze nie osiągniemy tego co istotne. Więc czasem po prostu trzeba zatrzymać się w tej pogodni za tym co istotne i spojrzeć na to co leży nam pod nogami bo i to łączy się z naszym ukochanym celem.


"Gdy zaś oddalimy się od tego, co istotne, może niekiedy upłynąć dużo czasu, zanim znów odnajdziemy do tego drogę."



środa, 19 października 2011
Ty to ty !

 

 

Ile razy jest tak że otocznie wpływa na nasze decyzje? Ile razy są to złe i bezmyślne decyzje?
Czy jest w tym jakikolwiek sens? Nie ma. Ani trochę. Ty to ty - pamiętaj o tym. Nie daj się omotać wpływem otoczenia. Nie myśl o tym czego chcą inni. Myśl o tym czego chcesz ty. To co nosisz w sercu - niech wyjdzie na zewnątrz. Nie pozwól by ktoś, ktokolwiek - kierował twoim życiem. Wiesz ile młodych ludzi przez własną głupotę i wpływ otoczenia zrąbało sobie życie ? Ile było odrzuconych facetów przez dziewczyny bo przyjaciółką się nie podobali? Więc szanuj się i swoją osobę. Bo tego właśnie nikt Ci nigdy nie odbierze. Mogą zabrać Ci wszystko - ale własnego JA nigdy nie oddawaj - nie daj się okraść z godności. Bo o tym jednym od początku do końca decydować będziesz ty - nikt inny. Nigdy też nie sprzedawaj swojego honoru za walutę. Bowiem w życiu są ważniejsze rzeczy niż pieniądze. I seks. tak seks też. A najważniejsze i jedyne co dziś wymienię to własna godność.
Jeśli ją stracisz jesteś nikim staniesz się jak  "(...)bezdomny wędrowiec albo samotny ptak lecący donikąd." - czyli stracisz wszystko - a samotność zaś jest największa przegraną.



Tagi: życie
20:40, firzbakk
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 października 2011
Wszędzie psie kupy. "wolnośc jednych nie może być kosztem drugich"

I tak się powinno robić a nie te kupy.

wszędzie nawalone. Najgorzej to jest po zimie. Jakoś w Europie zachodniej potrafią posprzątać tylko Polacy w gównie toną. Bo gdzie to posprzątać - to aż grzech !


Zamieszczam dwa filmiki  jeden w dwóch ujęciach i jeden pokazujący bohatera z polski.

"kary za niesprzątanie po swoich pieskach"



 

 

 

 

Link do drugiego ujęcia musicie sobie po prostu skopiować:

http://www.collegehumor.com/video/6621155/superhero-smears-poop-on-inconsiderate-dog-owner...

 



Do tego dodaje fragment filmu "dzień świra" który świetnie to wszystko przedstawia.
nic dodać-nic ująć "wolnośc jednych nie może być kosztem drugich"

niedziela, 16 października 2011
Cz.2 - Liczy się wnętrze nie wygląd. - Brzydka/i jest tylko twoj/a były/a.

 

Cz.2 - Liczy się wnętrze nie wygląd. - Brzydka/i jest tylko twoj/a były/a.

Dobra - pisałem o tym (normalni ludzie) że piękny z brzydkim być nie może. Nawet jak ten brzydki jest piękny w środku.

 

No więc ok - wiemy już że piękny środek na nic nam się zda jeśli z zewnątrz wyglądamy niczym poranna kupa. I przy tym zostajemy i nikt i nic tego nie zmieni. By wszystko było ok musi być równowaga.

Brzydcy będą z brzydkimi  a piękni z pięknymi - inaczej tego nie widzę a jak widzę to wiem że to nie wyjdzie - a z resztą normalni ludzie by tego przecież nie zrobili - prawda ?To pozwala nam wysunąć wniosek - oczywiście dość banalny (tak samo jak banalny jest ten tekst - ale właśnie taki ma być !) że liczy się i piękno zewnętrzne oraz wewnętrznie. Osoba musi nas pierw pociągać fizycznie bo inaczej się nią nie zainteresujemy - a potem ma pociągać nas jej charakter by powstało to co nazywamy "miętą". I to jest właśnie ten równoważnik którym my wszyscy się kierujemy świadomie czy nie ale tak jest i nawet jak ktoś się z tym będzie kłócił to będzie to robił nie ze mną lecz ze sobą. A jeśli chodzi o brzydkich - tak na prawdę brzydcy mogliby być pięknymi ale im się po prostu nie chce - bo każdy w sobie ma coś pięknego - uważam że brzydkim być to trzeba bardzo chcieć.(oczywiście omijamy osoby chore)Więc nie ma ludzi brzydkich - brzydka jest tylko twoja była.

Dobra - wasz były też.

A no i plebs.



sobota, 15 października 2011
Nieudacznicy



Jedno piękne drugie gówno.

Wracam sobie do domu i spotykam pewną parę. No i kurna czegoś nie rozumiem albo ja jestem jakiś inny , oni razem bądź ona lub on... Ona piękna, ładny uśmiech, dobrze ubrana więc wizualnie notowania wysokie. On - z twarzy oceniłbym go na taką sierotę życiową, brak jaj w kroku był wymalowany na jego twarzy z dokładnymi szczegółami. Ubrany w za dużą kurtkę czerwono białą w przeciwieństwie do jego luby która miała na sobie gustowny płaszczyk, miał na sobie też za długie czarne sztruksy i beznadziejne buty z jakże super firmy "vty". I teraz rodzi nam się pytanie, kto jest większym nieudacznikiem on czy ona ?
Ona dlatego że spotyka się z kimś takim i trwa w nadziei że zrobi się z niego prawdziwy facet? Czy on bo nie potrafi przełamać magicznej bariery między chłopcem a mężczyzną - a co ja mówię - widywałem chłopców bardziej męskich od naszego dzisiejszego bohatera. Swoją drogą powinni wprowadzić jakieś specjalne przymusowe szkolenia dla takich osób - by likwidować takie okazy z gatunku męskiego.

odpowiedź jest tu jedna.

Ona. Bo niestety nigdy jej nadzieje się nie spełnią  przez co będzie lamentować i marudzić jak to jej związek jest nieudany a jej "mężczyzna" jest "ciotą". No ale niby skąd wiem że jej to przestanie pasować - po prostu wiem i koniec a jak jest taka która lubi takich męskich nieudaczników to nie jest kobietą - kobieta ma się szanować a nie otaczać męskimi wyrzutkami.

Powinna szukać prawdziwego faceta - który będzie ubierał się jak facet a nie założy pierwsze lepsze ciuchy i jest zadowolony - równie dobrze mógłby założyć  worek po kartoflach i najlepiej jeszcze chodzić w tym przez tydzień bo po co zmieniać -powinien też mieć charakter prawdziwego faceta - w odpowiednich chwilach przytulić kobietę a w innych umieć się jej postawić , ma być też stanowczy a nie że on nigdy nic nie wie i nic sam nie zaproponuje.

Więc pozdrawiam wszystkich męskich nieudaczników i życzę im kastracji bo nie zasługują na jaja bo ich po prostu nie mają.

A wszystkie kobiety które godzą się na takich chłopczyków mogą teraz podejść do okna, otworzyć i skoczyć.

Pozdrawiam.



środa, 12 października 2011
Liczy się wnętrze nie wygląd. - Brzydka/i jest tylko twoj/a były/a.

 

Kiedyś rozmawiałem z pewną znajomą, uparcie twierdziła że nie liczy się wygląd tylko wnętrze .
Odpowiedziałem  wtedy że to piękne wnętrze  gówno jej da bo jest  gruba i brzydka. Do tej pory nie rozumiem dlaczego dała mi w twarz i aż do dziś nie mam z nią kontaktu. Przecież to nie moja wina że taka jest - niech ma pretensje do rodziców.

Ale wracając do jej słów że nie liczy się wygląd tylko wnętrze. Bzdura, no cholera bzdura i jak takie coś słyszę  to aż współczuję tym  osobom. Bo tak na prawdę nie ma brzydkich kobiet, brzydka jest tylko twoja była. No bo kto normalny wiąże się z brzydką ,śmierdzącą i grubą "druga połówką" ? Tyko debil albo masochista. Normalny człek albo nawet trochę normalny to jak ktoś ma zloty charakter a brzydki jest jak twoja kupa albo  ma zęby uwalone od zeszłorocznych pierogów ze świąt to dasz sobie z tym spokój. No ale niestety są tacy ludzie którzy strasznie godzą się z tą teorią - chciałbym tylko zobaczyć to u nich w praktyce.



wtorek, 27 września 2011
Zapomnieć czy łudzić się możliwe że nierealną wygraną ?

Zapomnieć czy cieszyć się najmniejszym promykiem nadziei czekając na coś co nigdy może nie nastąpić i łudzić się możliwe że nierealną wygraną ?

Właśnie co jest lepsze ? Najpierw na pewno trzeba się zastanowić czy poddanie się z samego początku widząc  od razu klęskę jest dobre .Z mojego punktu widzenia jest to beznadziejna opcja i zaliczam ją do "tchórzostwa, klęski i kapitulacji jeszcze przed rozpoczęciem bitwy". Bo dlaczego się poddawać od razu skoro nie wiemy na 100% co przyniesie nam następny dzień - teraźniejszość jest oczywista tylko przyszłość jest niewiadomą. I powinniśmy o tym pamiętać, pamiętać o tym że do póki jest minimalna, najmniejsza nadzieja na osiągnięcie celu, zdobycia górki w naszym życiu  powinniśmy do tego dążyć. Ba powiem więcej - powinno się radować tą iskierką nadziei - powinna ona nam dawać szczęście i podnosić na duchu - czerpać z niej siłę do walki o cel. Bowiem sukces osiągną tylko ci najwytrwalsi , świat nie dba o tchórzy - gardzi nimi. Więc przez to też nie można bać się odważnych decyzji - trzeba być twardym nawet jak obecna chwila przyniesie Ci odrobinę smutku - bo nie ma takiego smutku którego nie da się zastąpić uśmiechem:

"- [...] uśmiech [...] jest dla ludzi szczęśliwych. - I tu się mylisz. Bo właśnie uśmiech daje szczęście. [...] Spróbuj się uśmiechnąć, to zobaczysz."

Więc nie zostawiajmy swoich marzeń i celów za plecami - starajmy się to osiągnąć a minimalne jak i te większe klęski przeżywać z uśmiechem na twarzy bo nadejdzie w końcu taki dzień w którym się to wszystko spełni.

"Uśmiech bywa aktem męstwa, smutek to słabość i postawa zbyt wygodna. Być radosnym i dobrym, kiedy świat jest smutny i zły, to dopiero odwaga. "

 

 

"Nie poddawajcie się - walczcie"



niedziela, 25 września 2011
Miłość

 

Miłość.

Według wikipedii: Miłość - podstawową definicją jest pragnienie szczęścia dla drugiej osoby.

Właśnie - pragnienie szczęścia dla drugiej osoby. Tu stawiam pytanie; czy w takim razie miłość może istnieć gdy kocha tylko jedna osoba ? Oczywiście że tak ! Jest to bolesne ale prawdziwe i często taka miłość jest silniejsza od miłości dwóch ludzi odwzajemniających to uczucie. W tej sprawie zgadzam się z cytatem ; "Miłość zaczyna się wtedy, kiedy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż twoje." Lecz jeśli miłość działa tylko w jedną stronę i spełnia powyższy cytat nie ma pewnego równoważnika który może dać nam piękny związek w przypadku dwóch kochających się osób. Wyobraźmy sobie dwie osoby kochające się a ich miłość jest równa  wcześniej wspomnianemu cytatowi, oby dwie osoby starające się uszczęśliwić drugą osobę nie zważając na własne szczęście, jednak właśnie to własne szczęście dostanie od tej drugiej osoby co daje nam doskonały równoważnik - oczywiście bez przegięć bo zbyt dużo 'słodkości' też potrafi przynieść katastrofalne skutki.

 

Często też tworzą się 'toksyczne związki' które zazwyczaj trwają tylko dlatego bo dwie osoby są do siebie przywiązane po dłuższym okresie bycia ze sobą - do tego stopnia że nie zauważają  wygaśnięcia tego pięknego uczucia jak miłość między nimi - i za wszelką cenę chcą trwać w tej bez miłosnej klatce. Co chwile się ze sobą nie zgadzają , kłócą się , tracą nerwy i co chwila obiecują sobie coraz to nowsze rzeczy które najprawdopodobniej nigdy nie zostaną przez nich spełnione ponieważ wykracza to daleko za ich osobowość. najsmutniejsze jednak w takich związkach jest to że nikt ani nic nie może im pomóc oprócz samych siebie.

 

"Niedojrzała miłość mówi: Kocham cię, ponieważ cię potrzebuję. Dojrzała miłość mówi: Potrzebuję cię, ponieważ cię kocham."

 

_______________________________________________________

 

Są też ludzie którzy w związkach nagminnie ranią swoją potencjalnie drugą połówkę która jest ślepo w nim zakochana i nie odczepi się nigdy od swojego dręczycielskiego partnera. Lecz takie związki mogą skończyć się tragicznie...

"Posłuchaj niewierny kochanku, co nienawidzisz poranków:

wróci do ciebie jeszcze ta trumna, gdzie leży twoja kochanka dumna.

Bo taki, co kochać nie umie - przegra, choć wszystko rozumie.

Bóg cię pokarze swą nieczułością za to, żeś gardził ludzką miłością.



A tyś był dla niej więcej, jak Bóg,

pokłoń się do jej martwych nóg..."

 

_______________________________________________________

Więc kochajmy się i zapomnijmy o niewidzialnych murach między nami.
I pamiętajmy świat nigdy nie umrze z braku miłości dopóki są na nim ludzie :)

 

A ci którzy nie doczekali się jeszcze swojej miłości niech pamiętają że ;

"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca. "



poniedziałek, 16 maja 2011
Co lubię w życiu robić ?

 

Właśnie , robić to co lubisz !
Nie lubisz, nie rób. Lubisz? Rób.

 

Proste nie ?

Tylko dlaczego zazwyczaj inni zmuszają nas do tego byśmy robili to czego robić nie chcemy?

Nie lubię narzucania z góry tego co chcemy robić , nienawidzę.

A nawet jeśli uda nam się kiedyś robić to co lubimy to i tak przez pewien okres życia musimy robić to czego nie chcemy by potem jeśli się nam uda robić jednak to co chcemy. Lecz nie zawsze. Bo jeśli się przypadkiem nie uda?  To już nie zrobimy tego co chcemy bo już nie możemy. Głupie nie ?

Też tak myślę.



Tagi: media życie
19:52, firzbakk
Link Komentarze (1) »
czwartek, 12 maja 2011
Łapani Studenci !

 

"Łowy na polskie talenty? Ponad połowa studentów gotowa wyjechać z Polski

PRZEGLĄD PRASY. Ponad połowa studentów czołowych uczelni jest gotowa wyjechać za granicę - wynika z badań Szkoły Głównej Handlowej i firmy doradczej Deloitte, a które publikuje dzisiejsza "Rzeczpospolita"."

 

 

I bardzo dobrze. Bo co mają szukać w tym chorym kraju ? Nic nie idzie do przodu, jedynie się cofa. W rządzie cały czas te same kradzieje. Coraz mniej prywatności, ceny w górę - pensje w dół. Miejsc pracy za dobrą cenę coraz mniej. System nauczania w polskich szkołach jest bez sensu - większość materiału powoduje dodatkowy stres u uczniów. Matura to bzdura a matematyka i materiał wymagany to jeszcze większa bzdura. Kilkoma słowami ; nic się nie zmienia tylko jest coraz gorzej.

Państwo nie daje nam żadnych perspektyw dlatego wyjeżdżamy. I ja również jestem z tych, co życie w Polsce mało co sobie wyobrażają.



 

Fragmenty cytowane z gazeta.pl

Tagi: media życie
16:57, firzbakk
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 maja 2011
Polityki...

 

 

"J. Kaczyński: Mamy diagnozę i znamy sposób, by zmienić Polskę

- Udało nam się przeprowadzić dyskusję, dokonać pewnego rodzaju diagnozy tego, co w Polsce się dzieje, ale także zarysować drogi wyjścia, drogi, którymi można pójść, aby Polskę zmienić - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński o kongresie "Polska - Wielki projekt". "

 

 

Już mam dość tego pisowskiego pierdzielenia, odkrywcy się znaleźli. Gdyby mieli otwarte oczy, to by wiedzieli że jedynie co Polsce trzeba, to tego by wszyscy oni wyjechali w pizdu na Karaiby albo, odeszli na emerytury i nie mieszali się więcej w politykę. Pchają Se kasę w dupe i się cieszą a przy okazji ośmieszają nasz kraj medialnie...

Polityki jebane.



 

fragmenty cytowane z gazeta.pl

niedziela, 08 maja 2011
Poznań

Wyżej na zdjęciu widzimy Palmiarnie. Niestety, tylko od zewnątrz, od środka nie udało się nic zrobić.



Tu widzimy fontannę... Ale szczerze ? Zapomniałem co było za nią...

Mamy dość dziwną rzeźbę wilka..Zauważyliście jak fajnie ma podwinięty ogon ?

 

_____________________________________________

A teraz kamerą wśród zwierząt:



Niebieskawy Bocian ?

Żyrafa nie chciała się pokazać przodem... Chyba się jej nie spodobałem. I nic między nami nie zaiskrzyło.

 

A o to rybki tóre pływają do góry nogami, a raczej do góry brzuchem. I nie, one nie są martwe, żyją i mają się całkiem dobrze.



 

_______________________________________________

A to jest pieprzony pociąg wystawiony przez nasze kochane PKP , osobowy na 7godzin. Powinienem ich pozwać o to.



 

 





środa, 04 maja 2011
Spóźnienie

 

Dobra kochani, ogólnie to lecę z małym spóźnieniem, dopiero wstawiłem ostatnia część z wypraw po Pile a ja już od niedzieli wieczorem jestem w Poznaniu. Czuje się w nim taki mały, wszystko takie duże i ładne, ale mieszkać na stałe to nie wiem czy bym chciał, zdjęcia może jakieś wciepię wieczorem, pozdrawiam wiernych 50 czytelników, tak jest was już 50, z czego jestem zadowolony, mam nadzieję, że będzie was więcej.Pozdrawiam!



PIŁA PIŁA I PO PILE cz.III

Tak, więc ostatnia już część z wyprawy po Pile.

 Wcześniej widzieliście jezioro Płotki, otoczone jest lasem, w którym spotkać można pełno takich małych Niemieckich ‘bunkierków’;

 



Niestety jak widzieliśmy, są w stanie opłakanym.

Ale co zrobimy? Żyjemy przecież w Polsce, która nie wykorzystuje nawet w 30% tego, co mamy pod ręką.

_______________________________________________________

 

Zrobiłem też rundkę po parku, który oczywiście nosi nazwę im.Stanisława Staszyca, bo, jak że inaczej.

 

Park przyjemny, w sumie to w Pile jest dużo ładnej zieleni oraz stawów, rzek i jezior.



 

I o to słynny Staszyc;

 

 

_____________________________________________

 

Pierwszy i ostatni spacer na obrzeżach Piły, bardzo piękne okolice.Uwielbiam taki klimat.

 

 

Spotkaliśmy panią pszczółkę…

 



 

___________________________________________________________

 

 

Koniec Piły.

wtorek, 03 maja 2011
PIŁA PIŁA cz.II

_____________________________

 

Dobra,  czas na zwiedzanie.

 

Ogólnie w Pile dużo do zwiedzania nie ma, ale zawsze coś się znajdzie.

 

Zaczniemy od



urzędu miasta - ogromny jak fiks.

Następnie...

 

 

Jest to szkoła policji w Pile.  Chciałem wejść do środka.Niestety wygonili mnie grożąc, że zastrzelą, ale nie dałem się !

 

A ogólnie plac, który jest przed szkołą, jest placem im.Stanisława Staszyca.

Bo wiecie, w Pile to wszystko jest Staszyca ; dorgi,parki,place itp..     nawet matki swoje dzieci nazywają im.Staszyca.



 

A w tym ładnym, to panowie palicjanci spędzaja upojne noce z.... a nie ważne.

 

 

Z tego oto balkoniku podobno dziad Hitler, jako hegemon, przemawiał do swoich wiernie służących mu człowieczków.

___________________________________________-

 

 

Jezioro to nazywa się Płotki.

 

legenda głosi, że jak nikt nie patrzy, to z jeziora wypływa potwór, który gwałci dziewice.

 

Spotkałem też swój chodzący obiad, ale nie zdołałem go złapać, więc chodziłem głodny...

 

 

_______________________________________________________

 

c.d.n...

poniedziałek, 02 maja 2011
PIŁA PIŁA cz.I

 

W końcu Piła. 10 godzin w kochanym pkp.

 

 

Po wyjściu z dworca wszędzie pełno takich tabliczek , więc automatycznie połowa dworcowego 'plebsu' musiała zostać w środku.

 

Wynajałem szofera i jedziemy do pięciogwiazdkowego hotelu!

 

No i proszę, jesteśmy na miejscu.Spędziłęm tu dwie upojne noce wraz z dziewięcioma dziewicami.

________________________________________________________________

Pierwszy spacer zaczynamy od...

 

 

podstawówki i gimnazjum. Mają tam :

-Trzy sale gimnastyczne

-Boisko do piłki nożnej, koszykówki oraz rzutu kulą (nie widać na zdjęciach)

-Mega długa bieznie (której nie widać na zdjęciu)

 

pokazałbym wam jeszcze katolickie liceum, ale nie zrobię tego poniewąz afrykańskie dzieci zapewne posrałyby się z zazdrości.Ciekawych zapraszam do google --> Liceum Ogólnokształcące Towarzystwa Salezjańskiego im. św. Jana Bosko w Pile

 

 

 

Następnie jestesmy w miejscu, które przed wojną potocznie nazywane było "Murzyńską Wioską".

 

 

Odwiedziłem ciekawy sklep, którego właściciel wychodzi z założenia: "po co sciągać - za rok się przyda!"

 

ogólnie Piła to bardzo urocze miasto...

 

 

 

 

c.d.n...

wtorek, 26 kwietnia 2011
Pomaganie jest trendy - czy to nie dziwne ?

 

Kolejna piosenka z typu 'rozbrajających'.Tym razem Krzysiu wymiata.Moim zdaniem utwór byłby o wiele lepszy gdyby cały był w jego wykonaniu.Przynajmniej więcej można by się pośmiać.

 

A tak swoją drogą to dość dziwne że pomagamy tylko dlatego że jest to trendy, to nie powinno działać tak : pomagamy bo chcemy ?

Jak sądzicie ? Zostawcie swoją opinie w komentarzu !

poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Śmigus-dyngus

 

Śmigus-dyngus - nazywany również lanym poniedziałkiem. Dziś tradycja polegająca na symbolicznym polewaniu się wodą. Niestety ludzie często łamią granice umiaru. Zazwyczaj są to młodzi ludzie którzy oblewają przechodnich wodą i nie ważne czy tego sobie ktoś życzy czy nie. I właśnie dlatego policja zdecydowała się karać takie osoby. Czemu  Polacy nie umieją zachować się normalnie jak na ludzi przystało nawet w święta ?Może to ma być zabawne ? Nie wiem...Rozumiem dla wygłupu , dla tradycji w domu... Ale tak o , co jak , po co ? Nie pojmę tego nigdy , jak bardzo trzeba mieć nasrane we łbie.

 

_________________________________________________


"Kiedyś były to dwa odrębne zwyczaje - śmigus oznaczał smaganie rózgami po nogach, zaś dyngus - oblewanie wodą i zbieranie datków stanowiących wielkanocny okup. Przemoczona odzież i mokre włosy miały świadczyć o powodzeniu panny."

Tagi: Ziemia życie
09:58, firzbakk
Link Komentarze (6) »
piątek, 22 kwietnia 2011
Drzewa ? Nie, wole parking.

Sytuacja dzieje się w Rzeszowie w centrum tego miasta ogrody  były już w XVIII wieku.Tak a dlaczego były ?Bo proboszcz Fary zdecydował że bardziej od tych drzew potrzebny jest parking.Po co drzewa ? Liście spadają , trzeba zbierać , grabić , składać w kupki , straż miejska upomina jak nie pozbierane , spalić nie można tylko wywozić karzą ! No hańba ! Jak to kościół ma wywozić , tuż to skandal.Pod topór  krzaczyska i na opał , a tu walnie się przepiękny 40 miejscowy parking. - Będą z niego korzystać wierni podczas uroczystości kościelnych, a w pozostałe dni wszyscy zainteresowani - tłumaczy proboszcz.

Jednak  nikt jeszcze nie wie czy będzie trzeba za niego płacić.Znając polskich księży będzie  7zł/h bo dobre miejsce blisko kościoła  i oczywiście plus vat.

Wycinka drzew budzi mieszane uczucia wśród rzeszowian. - W tym miejscu zawsze była zieleń. Widać ją choćby na planie autorstwa Karola Henryka Wiedemanna z 1762, a także na mapach katastralnych z połowy XIX wieku. Poprzez wycinkę tych drzew straciliśmy część dawnego Rzeszowa - mówi Marek Wójcik, pasjonat historii Rzeszowa.

No cóż niestety tak się dzieje coraz częściej , ludzie przestają przejmować się zielenią w miastach i szukają coraz to nowych ziem do zabudowy kosztem natury.Jak tak dalej będzie to by pokazać drzewka naszym dzieciom będziemy jeździć poza miasto i mówić "patrz synu to jest drzewo". Czy wy też widzicie pogoń za tą nowoczesnością i zabudowaniem wszystkiego co jeszcze zielone ? nie ważne ile to rośnie ważne że ktoś chce parking i tyle. Ludzie chcą dominacji nad światem ale czy to wychodzi nam na dobre ?

 


podświetlone teksty cytowane z wiadomosci.gazeta.pl


_________________________________________________

 


"Drzewo nie zna własnej nędzy."

Blaise Pascal — Zeszyty 1957-1972

 
1 , 2