O wszystkim i o niczym czyli o tym co nas otacza.

Wpisy z tagiem: miłość

poniedziałek, 14 listopada 2011
Życie.Cel.Ryzyko.

 

Dlaczego wciąż to tak znieważam? Że to co mam pod ręką - wszystko przepada.
I idę tam gdzie wszytko mam wręcz niewidzialne. A potem się dziwie że zostaje z  niczym. Lecz to właśnie niewidzialne czy jak kto woli nieosiągalne jest najlepsze bo wyznacza cel. A bez celu? Jest się bardziej nikim niż kimś. Bo po co żyć jeśli nie ma się celu? Nic nie zaryzykujesz - o nic nie zawalczysz.

Po co być widmem? Skoro możesz być człowiekiem. Wole być człowiekiem byle jakim i robić głupie rzeczy - które są wbrew logice lecz z woli serca niż nic nie robić i mieć życie bez życia.

Można się z tego śmiać. Ale zastanów się sam. Jak wygląda twoje życie kiedy jest kierowane tylko monotonią ?
To samo tyczy się w szukaniu partnera. Nigdy się nie dowiesz co o tobie myśli lub co by było bo gdybanie zostaw za sobą - tylko zaryzykuj ! Jeśli nie zaryzykujesz - nie wyznaczysz sobie żadnego celu - szansa minie - życie potoczy się dalej a ty zostaniesz sam czy sama tylko z własnym wspomnieniem  nadziei, że ktoś sam Cię zauważy. A jeśli ma to samo co ty? Co wtedy? porzucisz to i pozwolisz by myśl została tylko myślą? By potem do końca życia żałować tej decyzji? Co dzień budzić się u boku nie tej osoby? Wiem, że nie zawsze ma się to czego się chce. Lecz mamy wolną wole i możliwość wyboru. Podejmiesz ryzyko i zawalczysz albo zostajesz ofiara losu i śledziem(nie wiem dlaczego śledziem-tak po prostu). Zawsze można podjąć walkę, zaryzykować. Żyć!

Zastanówmy się ile razy chciałeś coś zrobić lecz się bałeś. A teraz ile z tego żałujesz bo nie podjąłeś ryzyka ? No właśnie.

Dlatego odstaw czasem rozum i kieruj się sercem. Nie wybiegaj tylko na ulice i nie rób tam dżihadu - chodzi mi o dobre rzeczy. Pamiętaj że niektóre sytuacje mogą być tylko raz w życiu. Potem przepadają - na zawsze.



"Nie poddawajcie się walczcie"
Magik


I nie skupiajcie myśli tylko na tym przykładzie. To odnosi się do wszystkiego. Do każdego aspektu życia. Nie bój się podejmować ryzyka. Nie bój się stawiać sobie celów - młodość minie bardzo szybko a na starość zazwyczaj zostają tylko wspomnienia lecz i wtedy nie ograniczaj się do siedzenia w fotelu. Ale żyj ile masz sił ! Bo właśnie życie jest dla nas największym darem - musimy tylko nauczyć się dobrze z niego korzystać.



niedziela, 16 października 2011
Cz.2 - Liczy się wnętrze nie wygląd. - Brzydka/i jest tylko twoj/a były/a.

 

Cz.2 - Liczy się wnętrze nie wygląd. - Brzydka/i jest tylko twoj/a były/a.

Dobra - pisałem o tym (normalni ludzie) że piękny z brzydkim być nie może. Nawet jak ten brzydki jest piękny w środku.

 

No więc ok - wiemy już że piękny środek na nic nam się zda jeśli z zewnątrz wyglądamy niczym poranna kupa. I przy tym zostajemy i nikt i nic tego nie zmieni. By wszystko było ok musi być równowaga.

Brzydcy będą z brzydkimi  a piękni z pięknymi - inaczej tego nie widzę a jak widzę to wiem że to nie wyjdzie - a z resztą normalni ludzie by tego przecież nie zrobili - prawda ?To pozwala nam wysunąć wniosek - oczywiście dość banalny (tak samo jak banalny jest ten tekst - ale właśnie taki ma być !) że liczy się i piękno zewnętrzne oraz wewnętrznie. Osoba musi nas pierw pociągać fizycznie bo inaczej się nią nie zainteresujemy - a potem ma pociągać nas jej charakter by powstało to co nazywamy "miętą". I to jest właśnie ten równoważnik którym my wszyscy się kierujemy świadomie czy nie ale tak jest i nawet jak ktoś się z tym będzie kłócił to będzie to robił nie ze mną lecz ze sobą. A jeśli chodzi o brzydkich - tak na prawdę brzydcy mogliby być pięknymi ale im się po prostu nie chce - bo każdy w sobie ma coś pięknego - uważam że brzydkim być to trzeba bardzo chcieć.(oczywiście omijamy osoby chore)Więc nie ma ludzi brzydkich - brzydka jest tylko twoja była.

Dobra - wasz były też.

A no i plebs.



środa, 12 października 2011
Liczy się wnętrze nie wygląd. - Brzydka/i jest tylko twoj/a były/a.

 

Kiedyś rozmawiałem z pewną znajomą, uparcie twierdziła że nie liczy się wygląd tylko wnętrze .
Odpowiedziałem  wtedy że to piękne wnętrze  gówno jej da bo jest  gruba i brzydka. Do tej pory nie rozumiem dlaczego dała mi w twarz i aż do dziś nie mam z nią kontaktu. Przecież to nie moja wina że taka jest - niech ma pretensje do rodziców.

Ale wracając do jej słów że nie liczy się wygląd tylko wnętrze. Bzdura, no cholera bzdura i jak takie coś słyszę  to aż współczuję tym  osobom. Bo tak na prawdę nie ma brzydkich kobiet, brzydka jest tylko twoja była. No bo kto normalny wiąże się z brzydką ,śmierdzącą i grubą "druga połówką" ? Tyko debil albo masochista. Normalny człek albo nawet trochę normalny to jak ktoś ma zloty charakter a brzydki jest jak twoja kupa albo  ma zęby uwalone od zeszłorocznych pierogów ze świąt to dasz sobie z tym spokój. No ale niestety są tacy ludzie którzy strasznie godzą się z tą teorią - chciałbym tylko zobaczyć to u nich w praktyce.



niedziela, 25 września 2011
Miłość

 

Miłość.

Według wikipedii: Miłość - podstawową definicją jest pragnienie szczęścia dla drugiej osoby.

Właśnie - pragnienie szczęścia dla drugiej osoby. Tu stawiam pytanie; czy w takim razie miłość może istnieć gdy kocha tylko jedna osoba ? Oczywiście że tak ! Jest to bolesne ale prawdziwe i często taka miłość jest silniejsza od miłości dwóch ludzi odwzajemniających to uczucie. W tej sprawie zgadzam się z cytatem ; "Miłość zaczyna się wtedy, kiedy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż twoje." Lecz jeśli miłość działa tylko w jedną stronę i spełnia powyższy cytat nie ma pewnego równoważnika który może dać nam piękny związek w przypadku dwóch kochających się osób. Wyobraźmy sobie dwie osoby kochające się a ich miłość jest równa  wcześniej wspomnianemu cytatowi, oby dwie osoby starające się uszczęśliwić drugą osobę nie zważając na własne szczęście, jednak właśnie to własne szczęście dostanie od tej drugiej osoby co daje nam doskonały równoważnik - oczywiście bez przegięć bo zbyt dużo 'słodkości' też potrafi przynieść katastrofalne skutki.

 

Często też tworzą się 'toksyczne związki' które zazwyczaj trwają tylko dlatego bo dwie osoby są do siebie przywiązane po dłuższym okresie bycia ze sobą - do tego stopnia że nie zauważają  wygaśnięcia tego pięknego uczucia jak miłość między nimi - i za wszelką cenę chcą trwać w tej bez miłosnej klatce. Co chwile się ze sobą nie zgadzają , kłócą się , tracą nerwy i co chwila obiecują sobie coraz to nowsze rzeczy które najprawdopodobniej nigdy nie zostaną przez nich spełnione ponieważ wykracza to daleko za ich osobowość. najsmutniejsze jednak w takich związkach jest to że nikt ani nic nie może im pomóc oprócz samych siebie.

 

"Niedojrzała miłość mówi: Kocham cię, ponieważ cię potrzebuję. Dojrzała miłość mówi: Potrzebuję cię, ponieważ cię kocham."

 

_______________________________________________________

 

Są też ludzie którzy w związkach nagminnie ranią swoją potencjalnie drugą połówkę która jest ślepo w nim zakochana i nie odczepi się nigdy od swojego dręczycielskiego partnera. Lecz takie związki mogą skończyć się tragicznie...

"Posłuchaj niewierny kochanku, co nienawidzisz poranków:

wróci do ciebie jeszcze ta trumna, gdzie leży twoja kochanka dumna.

Bo taki, co kochać nie umie - przegra, choć wszystko rozumie.

Bóg cię pokarze swą nieczułością za to, żeś gardził ludzką miłością.



A tyś był dla niej więcej, jak Bóg,

pokłoń się do jej martwych nóg..."

 

_______________________________________________________

Więc kochajmy się i zapomnijmy o niewidzialnych murach między nami.
I pamiętajmy świat nigdy nie umrze z braku miłości dopóki są na nim ludzie :)

 

A ci którzy nie doczekali się jeszcze swojej miłości niech pamiętają że ;

"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca. "